Kiszenie pod kontrolą

Sezon na kiszenie w pełni. Osobiście poszłam w ogórki i to nie tylko małosolne. Regularnie doglądam mojej kolekcji słoików. Bo choć kiszenie wydaje się proste, to jednak wymaga pewnego know-how, żeby nie było strat.

Kiszonka w pracy zarządcy?

A co wspólnego ma kiszenie z zarządzaniem nieruchomościami? Oj, bardzo dużo!

„Ta sprawa to taka kiszonka. Nietknięta od zebrania” – wyznałby pewnie niejeden zarządca w przypływie szczerości. W tle słychać lekkie zakłopotanie. A do tego dochodzą jeszcze klienci, którzy chętnie dzielą się swoimi opiniami na różnych grupach. Tam zarzut kiszenia spraw zaczyna brzmieć naprawdę poważnie.

3 zasady dobrego kiszenia

A gdyby tak spojrzeć na to z innej strony? Bo może to „kiszenie” to po prostu… zarządzanie priorytetami? I to już brzmi pro, prawda?

Ale uwaga jest tu pewien haczyk. A nawet trzy:

🥒Klient od początku wie, kiedy zajmiemy się sprawą, czyli komunikacja jest jasna.

🥒🥒W naszym planie pracy mamy czas na realizację zadania, kiedy przyjdzie TEN czas.

🥒🥒🥒Postęp (albo brak postępu!) raportujemy klientowi regularnie.

Jeśli te 3 rzeczy będą uwzględnione to może okazać że kiszenie jest dobre, a klient zadowolony z profesjonalnej obsługi. To podejście testowane w praktyce i na ludziach. Proste a działa! Bez strat.

Jeżeli chcesz pogłębić ten temat to polecam wysłuchać ten odcinek podcastu Strefy Zarządcy: #1 Jak mądrze gasić pożary w codziennej pracy zarządcy nieruchomości?

Zmiany, zmiany...

Na koniec mała aktualizacja: też kiszę parę tematów i czas w końcu zrobić dla nich przestrzeń. Dlatego na blogu będę teraz rzadziej.

Jeśli ktoś chce być ze mną częściej, to zapraszam do newsletteru Klubu Zarządców. Jestem też obecna w social mediach (linki dostępne są w prawym górnym rogu nad menu). Można się też spotkać ze mną osobiście podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń oraz konsultacji indywidualnych. Zapraszam!

Na koniec życzę Wam mądrego kiszenia spraw i pod pełną kontrolą.

pozdrawiam ☀️

Agnieszka Gędłek

strefazarzadcy.pl