Blog
– Ten koło tego, z tym ten tego… no wie Pani. Tak jak ostatnio! I kiedy będzie naprawione?
I choć zazwyczaj wystarczy cierpliwość i dokładniejsze dopytanie klienta, prawdziwe wyzwanie pojawia się, gdy informacje za nic nie pasują do siebie. Bo bywa czasem bardzo zaskakująco...
Dzisiaj przychodzę z gorącą wiadomością o nowym odcinku podcastu, który zwyczajnie należy posłuchać. Szczególnie jeśli przejmujesz nieruchomości z rynku pierwotnego. To materiał z serii wyważanie otwartych drzwi nie jest konieczne.
Zebraniowy kołowrotek wciąż kręci się jak szalony. Pomyślałam więc, że dostarczę Ci czegoś, co może pomóc lepiej zrozumieć mechanizmy zjawisk około zebraniowych. Od razu jednak ostrzegam – ta wiedza nie jest wygodna. Jeśli masz teraz gorszy czas, odłóż tę lekturę na lepszy moment.
Statystyczny zarządca nieruchomości to… kobieta!
Dotarłam do danych, które pokazują, że opanowałyśmy aż 63% branży.
Skąd taka dysproporcja? Myślę, że kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest to, że wszystko w tym zawodzie kręci się wokół pracy z ludźmi. Dużej ilości ludzi…
Myślę, że poszukiwanie harmonii w pracy to bardzo indywidualna podróż. Jednak warto w nią wyruszyć – tak, aby mityczny work-life balance stał się częścią Twojej rzeczywistości. I żeby pod słowem „profesjonalny” nie kryło się – „urobiony po pachy”. Bo wcale nie musi tak być.
Z słuchania rodzą się czasem wnioski racjonalizatorskie. Co takiego usłyszałam? "Wszystko fajnie w tej Strefie Zarządcy, tylko że my Zarządcy to ludzie o małej ilości czasu i poprosimy, aby tak kawę na ławę napisać w czym produkty i usługi dostępne w Strefie Zarządcy pomagają?"
„W naszej wspólnocie nic się nie dzieje!” – to zdanie zasłyszane w sztuce "Wspólnota mieszkaniowa" Och-Teatr, ale też zwyczajnie w życiu.
Słyszę w nim oczekiwanie spektakularnych działań– takich z rozmachem, widoczną zmianą o 180 stopni.
Wyobraź sobie, że musisz poinformować jednego właściciela, nazwijmy go Panem Do-rozkucia, że trzeba rozkuć jego świeżo wyremontowaną łazienkę i zniszczyć te piękne, drogie płytki.
Nie ma co ukrywać – zbliża się czas zebrań wspólnot mieszkaniowych. To moment pełen wyzwań: konfrontacji, rozliczeń i podejmowania decyzji.
Uważam, że dobre zebranie to takie, na które przychodzą właściciele. To korzystne zarówno dla nich, jak i dla zarządców. Dlaczego?