Blog
Zebrania wspólnot to czasem taki rollercoaster.🔥
Problem w tym, że brakuje jasnych oznaczeń.
Nigdy nie wiesz, czy wsiadasz do wagonika z poziomem wrażeń "dla przedszkolaków", czy trafisz na...
-Co będzie jeśli X, Y lub Z się wydarzy?
-Jakoś to będzie… Nie bądź czarnowidzem!
Czy wiesz, że cichaczem weszła w życie ważna zmiana przepisów dotycząca c-KOB?😮
Wynika z nich, że z przechodzeniem na CKOB nie trzeba się już bardzo śpieszyć.
Dzisiaj mam dwie sprawy z jednym wspólnym mianownikiem:💲💲💲
Zbliża się bowiem ten moment w roku, kiedy Zarządcy, wielofunkcyjni z natury rzeczy (wiadomo!), zamieniają się w finansistów. W oczach mają wtedy dolarki, pod ręką narzędzia do szybkich przeliczeń. Bo budżety, analizy, prognozy i symulacje same się przecież nie zrobią...
– Nie uwierzysz, co się wydarzyło na naszym ostatnim zebraniu wspólnoty!-powiedziała wyraźnie poruszona koleżanka.
Wysłuchałam jej historii z zainteresowaniem, choć przyznam, że w tej materii trudno mnie jeszcze czymkolwiek zaskoczyć.
To z pozoru proste pytanie zadaję uczestnikom moich szkoleń, konsultacji i gościom w podcaście „Strefa Zarządcy” Znalezienie odpowiedzi okazuje się już nie takie proste.
Bo bliżej ciała jest to, co nas drażni i uwiera. Lista mankamentów? Powstaje w 30 sekund. Bez wysiłku. Natomiast odkopywanie tego, co nas trzyma w tej branży, to już zupełnie inna historia.
Jak nie drzwiami, to oknem. Jak nie oknem, to lufcikiem...
W zarządzaniu nieruchomościami codziennie odbijasz się od kłód, ścian i tysięcy “ALE”. Mimo to pchasz ten wózek dalej, dopinasz tematy, załatwiasz często niemożliwe.
Niedawno doznałam olśnienia! Ale po kolei. W ramach realizacji pewnego projektu miałam okazję poznać wielu zarządców nieruchomości i porozmawiać z nimi o wyzwaniach branży. I to naprawdę szeroko, bo od spółdzielni, przez wspólnoty mieszkaniowe, aż po komercję.
Przyznam, że zawsze byłam noga z historii. Jednak motyw z posłańcami, którzy przychodzili ze złymi wiadomościami, pamiętam świetnie. Zawsze sobie myślałam: „Co to był za dziki świat, żeby od razu zabijać za to, że wykonywali tylko swoją pracę…”.