Blog

Samo BĘDZIE DOBRZE właścicielom firm nie wystarcza, bo… budżet musi się zwyczajnie dopinać! Pytanie, jakie często słyszę brzmi: ile kosztuje usługa pomagająca skokowo podnieść efektywność pracy w firmie zarządzającej nieruchomościami?
- Książkę mógłbym o tym napisać! Tylko kto by to czytał… - to zdanie usłyszałam już nie raz, nie dwa z ust nie jednego zarządcy. A czemu by nie? Historie z pracy zarządców nieruchomości bywają odlotowe. To mogłaby być lektura...
Dawno, dawno temu…. stawki wynagrodzenia w zarządzaniu nieruchomościami budynkowymi w sektorze mieszkaniowym były naprawdę dobre.
- Nie miałem świadomości, że zarządzanie nieruchomościami to taka ilość problemów do rozwiązywania…  To zdanie usłyszałam od jednego z członków Rady Mieszkańców, który podczas arcyważnego spotkania na chwilę odpłyną myślami.
- Jak Wy dorośli możecie rozmawiać tyle o jednym drzewie? - zapytał mój wówczas 5-letni syn, który towarzyszył mi podczas komisji ds. wycięcia drzewa. Był oburzony do żywego, że zajęło to aż godzinę.
Zarządca Wojtek jest zalatany i raczej małomówny. Udało mi się go jednak namówić, aby opowiedział mi jakąś historię z jego pracy. W zarządzanej przez niego kamienicy na ostatnim piętrze dzień przed Wigilią pękł pion wodny w jednym z mieszkań.
Dzisiaj opowiem historię mojego klienta z branży zarządzania nieruchomościami, który postanowił coś zmienić w swojej firmie.
Tego sposobu nauczyłam się zarządzając nieruchomościami. Nazywam go “3w1”. W pracy zarządcy są sprawy, które powiedzmy wprost nie lubimy wykonywać.
Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na pytanie, które wiem, że kołacze w nie jednej głowie. O co chodzi z tymi usprawnieniami w firmie zarządzającej nieruchomościami? Przecież pracy nikt sobie utrudniać nie chce.