W jakie gry gramy we wspólnotach mieszkaniowych?

Czy wiesz, że nie ma czegoś takiego jak Dzień Dorosłego?
Zatem przy okazji Dnia Dziecka chcę zauważyć, że praca z dorosłymi ludźmi to wielki przywilej i niesamowity komfort.

Bo dojrzałość nie bierze się przecież z przekroczenia progu 18 czy 21 lat. Czasem można mieć poczucie przebywania w przedszkolu złożonym z 30, 40 czy 50 latków. Bawimy się wtedy w kotka i myszkę, chowanego, a nawet w zasłanianie oczu i mówienie: „Nie ma mnie!”. Albo po prostu w wojnę.

Zabawa trwa wtedy na całego…

I tak, przez te słowa przemawia ironia, ale też spory smutek.

Pracując przez ponad 20 lat w zarządzaniu nieruchomościami, doświadczałam tego na co dzień, współpracując z rozmaitymi klientami. Co więcej, niedojrzałość jest rozdawana wyjątkowo demokratycznie, niezależnie od statusu czy piastowanych stanowisk.

Co może w tym wszystkim pomóc?

W pierwszym etapie uświadomienie sobie, że czasem trafiamy na klientów, którzy są niedojrzali. Pamiętam jak dziś pewnego człowieka, który skradł całą uwagę na zebraniu. Oj działo się!🚀 Zawodowo był kimś bardzo, bardzo ważnym, a jego postulaty były, delikatnie mówiąc, kosmiczne. Odłożyłam wtedy na bok jego pozycję, a zobaczyłam go oczyma wyobraźni w czapeczce z pomponem. Wtedy coś „zaklikało” i już wiedziałam, gdzie jestem. W przedszkolu!

Olśnienie

To całkowicie zmieniło moje podejście do takich ancymonków i od razu wiedziałam, jak postępować. Jedyny problem, jaki mi pozostał, było zachowanie powagi w takich sytuacjach. Bo repertuar gier i zabaw, do których można być zapraszanym, potrafi potężnie zaskoczyć, a przy okazji rozbawić.Po jednej z takich akcji, którą na gorąco opowiedziałam w domu, mój wówczas 6 letni syn skomentował krótko: „Mamusiu, to co opowiadasz jest bardzo dziwne”.

No właśnie! W takich sytuacjach bywa dziwnie. I po tym to można poznać.

Kiedy gramy w gry?

Po jednej z takich akcji, którą na gorąco opowiedziałam w domu, mój wówczas 6 letni syn skomentował krótko: „Mamusiu, to co opowiadasz jest bardzo dziwne”.

No właśnie! W takich sytuacjach bywa dziwnie. I po tym to można poznać.

Dorosły Zarządca Nieruchomości na cito!

Na koniec jednak łyżka dziegciu. Bo z tą dojrzałością też bardzo różnie bywa w samej branży zarządzania nieruchomościami. Pokusa grania w różne gry bywa silna i niestety niektórzy jej ulegają.

Dlatego z okazji Dnia Dziecka życzę nam wszystkim, abyśmy w codziennej pracy potrafili zachować dziecięcą ciekawość świata, ale w relacjach biznesowych zawsze stawiali na stuprocentową odpowiedzialność.

pozdrawiam

Agnieszka Gędłek